Bezgraniczna miłość
Miłość – to takie wielkie uczucie i słowo. Większość ludzi mówi że nastolatek nie wie co to znaczy. Lecz ogromnie się mylą. Wiele wydarzeń i chwil może zmienić życie i zapoznać człowieka z miłością. Przekonał się o tym Mirek – 17 letni chłopiec który nigdy nie spodziewał się co może przygotować mu życie. Jak każdy nastolatek – Mirek chodził do szkoły i grał w piłkę. Chłopak był popularny w całym liceum. Każda dziewczyna była nim zauroczona. Przy Mirku każda nastolatka czuła się dowartościowana i ważna. Lecz nastolatek był ogromnie wybredny jeżeli chodzi o sprawy sercowe. Kochał wolność i nie chciał się wiązać. Był swawolnym i szalonym dzieciakiem – porostu kochał zabawę.
Pewnego dnia nastolatek założył się z kolegami za pieniądze, że uwodzi dziewczynę, która na pewno da się nabrać na sztuczną miłość ze strony Mirka, i będzie z nim przez co najmniej miesiąc. Celem chłopaka była Witka – szara myszka, która pilnie się uczyła, opiekowała się ojcem i śniła o spełnieniu najskrytszych marzeń. Mama nastolatki zmarła w wypadku samochodowym kiedy Witka miała trzy lata. Została sama z ojcem którym musiała się opiekować ponieważ cierpiał na reumatyzm. Nie miała czasu na spełnienia marzeń i na własne problemy. Mirek zaczął zalecać się do Witki lecz ona nie reagowała na śmieszna teksty i gesty nastolatka. Chłopak musiał zrobić coś więcej by ta go zauważyła. Dowiedział się od innych uczennic z jej klasy że uczęszczał na kółko teatralne. Mirek zaangażował się w sprawę, i dla pieniędzy był wstanie zrobić wszystko. Zapisał się na zajęcia i specjalnie wziął udział w szkolnym przedstawieniu w którym główną rolę grała Witka. Chłopak ciągle myślał o nagrodzie która na niego czekała. Po próbie generalnej nastolatek zaprosił koleżankę do kina. Dobrze się bawili i Mirek powoli zdobywał serce dziewczyny. Nadszedł u czekany dzień przez Witkę – dzień przedstawienia.
Zaczęła się scena śpiewana, w której nastolatka pokazuje swoje umiejętności. Kiedy dziewczyna wyszła na scenę od razu coś się zmieniło. Nastolatka niebyła ubrana w szare ogrodniczki z różową bluzką na długi rękaw, tylko w brylantową, długą suknie na ramiączka. Włosy były długie, faliste i rozpuszczone, nie tak jak zawsze związane w kucyk z grzywką. Miała śliczne niebieskie pantofelki które zamieniły się z białymi, sznurowanymi trampkami. Wyglądała bajecznie. Do tego ten anielski głos który wydobywał się z jej różowych ust. Chłopak zobaczył jej prawdzie oblicze, jej drugą twarz. Witka zauroczyła Mirka, lecz on jeszcze się w niej nie zakochał. Następnego dnia w szkole, Mirek znalazł Witkę w sali biologicznej gdzie oglądała słońce przez szkolny teleskop. To było hobby nastolatka, więc podszedł do dziewczyny i zapytał czy może jej tworzyszyć. Witka nie miała nic przeciwko. Podczas tego przypadkowego spotkania narodziła się niespotykane uczucie Mirka do Witki. Już zapomniał o pieniądzach które miał w zasięgu ręki. Witka zaufała chłopakowi i zdradziła mu swoje najskrytsze marzenia:
- chciała być w dwóch miejscach na raz.
- chciała złożyć tak duży teleskop by mogła obejrzeć kometę.
- chciała znaleźć tą najprawdziwszą miłość.
Najpopularniejsza dziewczyna w szkole, a także była dziewczyna Mirka – Wiera zauważyła ich razem. Zazdrość w niej wybuchała i nie mieściła się w jej szczupłym ciele. Postanowiła więc skomprowmitiować Witkę i przerobiła jej zdjęcie z przedstawienia. Zostały wydrukowane kilkakrotnie by rozdawać je wszystkim w szkole. Witka była załamana bo i tak nie była najbardziej lubianą osobą w szkole. Mirek przestał martwić się tym co powiedzą o nim jego przyjaciele, więc zaczął wyrywać wszystkim z rąk ulotki i je drzeć. Zabrał dziewczynę ze szkoły i zaczął ją pocieszać jak tylko mógł. Witkę bolało serce – tylko Mirek okazał jej współczucie i tylko on pomógł jej w tej strasznej chwili. Chłopak powiedział Witce że ją kocha i chciał spełnić jej marzenia które zdradziła mu podczas spotkania w szkole. Wiedział już co zrobić by spełnić jej pierwsze marzenie. Z innego punktu widzenia to kompletnie nie możliwe, lecz Mirek tak kochał Witkę że zrobi wszystko by ją uszczęśliwić. Zadzwonił do nastolatki i umówił się z nią na wieczór w ich ulubionym miejscu – na mostku nad jeziorem. Kiedy się spotkali Witka uściskała chłopaka. On zabrał ją w miejsce gdzie czekała na nią niespodzianka. Nagle wjechali do ciemnego lasu było widać jedynie ulice i odblaskową linię która ciągnęła się na jej środku. Witka stanęła po obu stronach lini i w ten sposób Mirek spełnił jej pierwsze marzenie. Była w dwóch miejscach na raz. Ta linia która była na samym środku ulicy to ciąg graniczny. Lewą nogą była w Polsce, a prawą w Rosji. Witka pocałowała go po raz pierwszy. Kiedy odjechali, przyjechali na most gdzie wcześniej się spotkali. Siedzieli i oglądali zachód słońca. Mirek powiedział jak bardzo ją kocha i że chce być z nią do końca życia. Jednak w oczach nastolatki widać było niepokój. Chciała mu coś powiedzieć. Coś co na pewno zmieniło by ich wspólne życie. Lecz dziewczyna nie odważyła mu się powiedzieć prawdy i zmyśliła historyjkę o problemach w domu. Następnego dnia Witka nie pojawiła się w szkole. To zaniepokoiło Mirka ponieważ Witka była wzorową uczennicą i miała stu procentową obecność. Chłopak dzwonił na każdej przerwie lecz nikt nie odbierał telefonu. Nastolatek martwił się więc po lekcjach poszedł do swojej dziewczyny. Otworzył mu jej ojciec i powiedział żeby wszedł na górę do pokoju nastolatki. Widać było po oczach mężczyzny że coś jest nie tak i że bardzo się martwi. Szybko pobiegł na górę i zobaczył swoją dziewczynę leżącą w łóżku. Podszedł bliżej dziewczyny, usiadł na rogu łóżka i zapytał ci się dzieje. Witka złapała go za rękę, zapytała czy ją kocha bez względu na wszystko, czy będzie z nią na dobre i na złe.? Zmartwiony chłopak odpowiedział że tak. Nastolatka wyznała mu swoją najskrytszą tajemnicą. Gdy chłopak usłyszał co chciała powiedzieć mu dziewczyna, Mirek popłakał się. Witka od dwóch lat miała białaczkę, i lekarstwa które zażywała przestały działać. Nastolatek wiedział że jego życie już nie będzie takie same. Mimo to że stan dziewczyny nie był jeszcze tak ciężki, Mirek miał w oczach strach. Z dnia na dzień z Witką było już coraz lepiej, przynajmniej według Mirka. Tak naprawdę było z nią coraz gorzej. Po dwóch tygodniach Witka ponownie nie pojawiła się w szkole. Zdenerwowany chłopak znowu nie miał odpowiedzi od swojej dziewczyny. Urwał się z czterech ostatnich lekcji i pobiegł do domu Witki, nie ruszając samochodu ze szkolnego parkingu. Otworzył mu wychodzący właśnie z domu tata. Mirek spytał gdzie jest Witka, zdenerwowanym głosem. Ojciec odpowiedział mu że dziewczyna leży w szpitalu, i stan jest ciężki. Mirek pobiegł znowu pobiegł do szkoły po samochód do którego wsiadł i pojechał do szpitala. Wszedł do sali o zobaczył swoją ukochaną pod kroplówką. Pokazały mu się łzy w oczach. Na szczęście Witka była przytomna i mógł z nią porozmawiać. Opowiedziała mu co się stało dziś rano kiedy przygotowywała się do szkoły. Dziewczyna zemdlała i zabrała ją karetka. Chłopak siedział przy niej dzień w dzień i wspierał ją jak tylko może. Po miesiącu nastolatka została wypisana ze szpitala. Lecz lekarze wiedzieli że nic się nie poprawiło. Leżała w domu pod opieką ojca. Chłopak postanowił spełnić jej drugie marzenie. Chciał spełnić jej drugie marzenie. Chciał złożyć teleskop. Mirek dobrze się na tym znał więc postanowił dla Witki złożyć największy teleskop jaki tylko mógł złożyć. Rozłożył części pod domem nastolatki i zaczął składać. Tata dziewczyn przynosił mu jedzenie i picie. Witka nic nie zauważyła ponieważ nie była w stanie zejść na dół na ganek, a nawet wyjrzeć przez okno. Zdobywał najlepsze części do teleskopu dla Witki. Kiedy tan nastolatki się odrobinę poprawił Mirek właśnie skończył składać dla niej gwiezdną niespodziankę. Witka zeszła na dół. Gdy zobaczyła co stoi w altance przed jej domem uroniła łzy z radości. Podziękowała mu – w końcu spełnia jej marzenie. Witka następnego dnia znowu trafiła do szpitala. Tym razem stan był naprawdę ciężki. Miał dosyć szpitala trafił tu z Witką po raz trzeci. Dziewczyna przeszła poważną operację która trwała ponad trzy godziny. Niestety nie powiodła się, zostało jej niewiele czasu, to tylko kwestia miesięcy albo tygodni. Chłopak był załamany. Planował z nią dalsze życie. Pragną mieć z nią gromadkę dzieci. Całe jego życie z Witką legło w gruzach. Postanowił spędzać z nią każdą wolną chwile. Najwięcej czasu spędzali na ich ulubionym moście nad jeziorem. Mirek ciągle myślał o tym co będzie jak ona zniknie całkowicie z jego życia. Nie mógł spełnić tylko tego ostatniego życzenia swojej ukochanej. Lecz nie zdawał sobie sprawy z tego że tak naprawdę to ostatnie marzenie było spełnione na początku. Więc zrobił co tylko mógł. Spełnił jej wszystkie najskrytsze marzenia. Nadszedł najgorszy dzień w życiu Mirka. Godzina 16.00 – koniec. Nie ma jej. Los wybrał właśnie ten czas. Był w stanie zrobić dla niej wszystko. Wszystkie jego emocje i uczucia nie były takie same. Dopiero teraz zdał sobie sprawę jak bardzo ją kochał i kim dla niego była. Pytał się Boga czemu właśnie jemu zabrał tą najbliższą osobę. Teraz właśnie wszystko się zmieniło kiedy odeszła. Krzyczał z rozpaczy. Czemu zostawiła go w tych najgorszych chwilach. Wiedział że nikogo już nigdy nie pokocha tak bardzo. Jego życie się skończyło. Ale wiedział że ona zawsze będzie w jego sercu i pamięć o niej będzie w jego sercu na zawsze. Kiedy poszedł do domu od razu położył się do łóżka. Gdy zasną miał, wspaniały sen. „Wchodzi do pięknego kościoła przy ołtarzu stoi w pięknej, białej sukni Witkę. Uśmiechnięty w czarnym smokingu Mirek podszedł do niej złapał za rękę, przysiąg jej miłość i wierność małżeńską. Byli razem tacy szczęśliwi” Lecz nagle obudził go wrzask młodszego brat – Macka. Wołał go na śniadanie. Za każdym razem kiedy wstawał rano z łóżka, zaczynał się koszmar.
Człowiek wie co to jest miłość – nawet siedemnastoletni chłopak który kochał zabawę wie co to miłość. Mimo to że był szalonym i nieodpowiedzialnym dzieciakiem w sercu miał wiele emocji i uczuć. A w jego głowie roiło się od pytań na które nie znał odpowiedzi i nigdy ich nie znalazł choćby robił wszystko co mu każą inni. Miesięczny związek za pieniądze zmienił się w piękną i prawdziwą miłość trwającą na wieki. Oto właśnie jest dowód że nawet głupi nastolatek czuje tak samo jak dorosły i odpowiedzialny człowiek. I dał rade przeżyć te najgorsze chwile bo wiedział że w nagrodę przeżyje te dobre i wszystko na pewno się jakoś ułoży. Właśnie to nazywamy prawdziwą i bezgraniczną miłością.
Kamila Banasiak
1c.
Mój tata
Mój tata pracuję w księgarni, rąbie drzewo ale najważniejsze jest, że mój tata jest bardzo mądry i dzięki temu, dowiaduję się bardzo mądrych ciekawostek. Niekiedy ja z tatą robimy jakieś pyszności.Też jest tak że tata pracuję, a ja oglądam książki.
Fajnie razem z tatą jest.
Moje ferie zimowe
Ferie rozpoczęłam 12.02.2011 r. wyjazdem do pięknego miasta Płocka razem z rodzeństwem. Dwutygodniowy pobyt dla Ali, Oli i Samanty zorganizowali dziadkowie. W dniu św. Walentego zwiedzaliśmy Stare Miasto, gdzie spotykają się pary zakochanych. Dziadzio obdarował nas prezentami. ja dla niego przygotowałam Walentynkę. 17 lutego spadł śnieg i zaczęła się ponownie śnieżna zima. Następnego dnia udaliśmy się do ZOO aby zobaczyć w jakich warunkach żyją zwierzęta w okresie zimy. korzystając z dużej ilości śniegu bawiliśmy się na placu zabaw w bitwę na kulki śnieżne. Z siostrami oglądałam film w kinie Helios pod tytułem “Safari”. Dowiedziałam się z tego filmu, żeby nie niszczyć przyrody i zwierząt bo sami ulegniemy zagładzie. Oglądałam również sztukę teatralną Stanisława Grochowiaka pod tytułem “Bestia i Piękna”. Zrozumiałam z tej baśni, że trzeba szanować innych i kochać ludzi i zwierzęta te piękne i te brzydkie. Oglądałam bajki na DVD i różne filmy animowane w telewizji oraz film przyrodniczy “Rezydencja surykatek”. Przeczytała książkę Carlo Collodi pod tytułem “Pinokio”. Codziennie bawiliśmy się w domu a także wychodziliśmy po zakupy i na spacer na świeżym powietrzu. Fajnie spędziłam wolny czas, aż żl było wyjeżdżać. Ferie się skończyły. Witaj ponownie szkoło.